Krupnik zawsze mi się kojarzył z rozgotowaną kaszą/ryżem, kożuchem, szarym kolorem. Ogólnie – fujka. Ale ta śliwkowa wersja jest zupełnie inna. Przede wszystkim o niebo smaczniejsza, równie gęsta, ale bez tych wszystkich krupnikowych przypadłości. A w dodatku to rozgrzewająca propozycja doskonale wpisująca się w sezon jesienny. Nie wiem tylko czemu krupnik nazywa się “niemiecki”, ale przenoszę tę nazwę za oryginalnym przepisem, który pochodzi z książki “zupy i sosy” Biblioteczka poradnika domowego – Prószyński media.

Liczba porcji: 4

Krupnik niemiecki - składniki
  • 3 szklanki wywaru drobiowego (może być z kostki)
  • 15 dag suszonych śliwek bez pestek
  • 2 szklanki wody
  • 10 dag kaszy perłowej
  • 2 łyżki miodu
  • 2 łyżki masła
  • sól

Śliwki umyć, zalać wodą i zostawić na noc.

Śliwki wraz z wodą,w której się moczyły przelać do rondelka. Zagotować i ugotować aż będą miękkie. Śliwki wyjąc z wody (wodę zostawić). Połowę zmiksować, a następnie przetrzeć przez sito z powrotem do rondelka. Pozostałe śliwki pokroić w paseczki, dodać do rondelka.

Kaszę umyć, włożyć do garnka i zalać ciepłym wywarem. Gotować ok. 20 minut. Dodać zawartość rondelka i wymieszać. Dodać miód, sól, doprowadzić do wrzenia i gotować razem około 30 minut. Ściągnąć z palnika, dodać masło, wymieszać. Podawać na ciepło.

Przechowywać w lodówce. Na drugi dzień zupa bardziej gęstnieje, można po podgrzaniu trochę rozcieńczyć wywarem lub wodą.

Krupnik niemiecki

marcelina

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *