W poszukiwaniu na inne zastosowanie zakwasu, w szczególności nie wymagające piekarnika, znalazłam ten przepis. Wypróbowałam i “wypiek” okazał się bardzo udany.
Proporcje na 4 bułeczki.
1/2 szklanki mąki pszennej
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki sody
1 łyżeczka miodu
zaczyn:
 50 gram zakwasu (żytniego)
 1/2 szklanki mąki pszennej
 1/4 szklanki mąki razowej (żytniej)
 1/2 szklanki mleka


Składniki na zaczyn wymieszać w misce. Przykryć i pozostawić na 8-12 godzin. Po tym czasie wymieszać ze sobą wszystkie składniki. Ciasto jest bardzo lepkie, choć powinno się wyrobić. W razie potrzeby podsypać je delikatnie mąką. Z wyrobionego ciasta formować kulki i spłaszczać je na stolnicy/desce do krojenia obsypanej mąką na placuszki grubości około 1,5 cm. Przykryć i pozostawić na około godzinę. Na patelni rozgrzać olej i skręcić palnik na niską temperaturę. Wyłożyć bułeczki i smażyć pod przykryciem przez około 20 minut co jakiś czas je obracając (5-7 minut). Bułeczki powinny być zrumienione z wierzchu, a boki powinny zrobić się twarde. Wystudzić, najlepiej na kratce. 

Próbowałam również smażyć bez przykrywania. Bułeczki się dopieką, ale istnieje groźba zakalca. Bardziej posmakowała mi wersja przykryta.

marcelina

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *