W domu rodzinnym byłam specjalistą od domowej pizzy, gofrów i szarlotki. Potem spisałam w zeszycie wszystkie przepisy na ciasta i słodycze, jakie tylko były w kuchennej szufladzie.

Na szczęście później rozwinęłam swoje umiejętności, a przede wszystkim umiejętności czytania różnych książek i blogów kulinarnych i czerpania z nich inspiracji. Teraz czerwonygupik to dalsza część mojego zeszytu z przepisami, z ogromną ich różnorodnością i przekrojem – nie zatrzymam się tylko na rosole, schabowym z ziemniakami i kapustą, choć mogłabym miesiącami jeść dania z makaronem i by mi się nie znudziło <3 !

Skąd czerwony gupik? W moim nabiurkowym akwarium w akademiku pływały gupiki i neonki, które błyskały na czerwono ogonkami, a biurko to stanowiło również moją stolnicę, miejsce przygotowania i spożywania posiłków, stąd takie przywiązanie 🙂 Nie, nie zjadłam gupików i neonków – mam nadzieję, że spokojnie dożyły swoich dni u nowego właściciela. 😉

marcelina