Kiedyś okazało się, że lasagne da się zrobić bez wcześniejszego podgotowania makaronu. Znacznie to ułatwiło mi cały proces jej przygotowania i teraz może częściej gościć na moim stole. A to takie cudowne danie! Jedno z moich ulubionych <3 Przepis zaczerpnięty od Kwestia smaku i jak czasem się wzbraniam przed tamtejszymi przepisami, ten wychodzi idealnie za każdym razem – w szczególności część smażenia mięsa przypadła mi do gustu. U mnie niestety bez wina

Liczba porcji: 6-8

  • 12-15 płatów makaronu lasagne
  • 1 czerwona cebula
  • 3 marchewki
  • 150 gram boczku
  • 500 gram mięsa mielonego (wieprzowo-wołowe)
  • 2 szklanki gorącego rosołu*
  • 400 gram passaty pomidorowej
  • 4 łyżki koncentratu pomidorowego
  • sól, pieprz
    oliwa
  • 4 łyżki masła
  • 3 łyżki mąki
  • 650 ml mleka
  • 50-100 gram parmezanu

*może być z kostki

Cebulę obrać i drobno posiekać. Marchewki umyć, obrać i zetrzeć na tarce. Boczek pokroić w słupki lub kostkę. Na patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy, dodać cebulę i delikatnie podsmażyć, zeszklić. Dodać marchewkę i podsmażać przez kilka minut. Przesunąć na bok patelni, na wolne miejsce włożyć pokrojony boczek i podsmażyć. Gdy nie będzie już surowe wymieszać z marchewką, ponownie przesunąć na bok patelni. Powtórzyć tak sam z mięsem mielonym dzieląc mięso na 3 części, w razie potrzeby dodać pół łyżki oliwy. Gdy całe mięso będzie usmażone dodać szklankę rosołu. Gotować całość na dużym ogniu aż do odparowania większości cieczy, następnie zmniejszyć ogień. Pozostały rosół wymieszać z koncentratem pomidorowym i dodać na patelnię. Po chwili dodać passatę, doprawić solą i pieprzem. Przykryć i gotować na wolnym ogniu około 2 godziny czasem mieszając. Mleko trzymać w temperaturze pokojowej. W rondelku roztopić masło i doprowadzić do wrzenia. Dodać mąkę i szybko wymieszać. Pozwolić się mące trochę podsmażyć, ale nie dopuścić do zmiany koloru. Dodawać mleko partiami – po pół szklanki. Po dodaniu mleka mieszać sos w rondelku aż do uzyskania jednolitej masy. Gdy zgęstnieje dodać kolejną partię mleka. Sos beszamel należy prawie cały czas mieszać aby się nie przypalił. Ser zetrzeć na tarce. Piekarnik rozgrzać do 180C. Naczynie na lasagne wysmarować cienko oliwą. Na dno wylać sos beszamel tak by pokrył całą powierzchnię. Ułożyć jedną warstwę makaronu na całym dnie. Następnie wyłożyć sos bolognese (pomidorowy), beszamel i tarty parmezan. Przykryć kolejną warstwą makaronu. Przekładać kolejno warstwy do skończenia składników :). Ostatnia warstwę zalać co najmniej sosem beszamel i posypać parmezanem. Piec w nagrzanym piekarniku około 45 minut. Po wyjęciu pozostawić na chwilę do ostudzenia – łatwiej się będzie kroić. Przechowywać w lodówce, odgrzewać np. na patelni na łyżce oliwy z odrobiną wody i pod przykryciem.

marcelina

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *